Nowy start na Jaworowym, ogień, koparka i pożeracz kamieni :-)

Sprawa wygląda całkiem nieźle. Koparka bardzo się przydała. Dobrze, że zobaczyłem jak gościu siedział z nogami na kierownicy. Od razu go zagadałem, by pograbił trochę na górze. Na koniec pozbieraliśmy co zostało i podpaliliśmy. No wcześniej to zgłosiliśmy i oczywiście przyjechał wóz strażacki z mnóstwem wody. Gdy zajęły się pierwsze gałęzie strażacy faktycznie byli w gotowości, więc wszystko pod kontrolą. Tomek skonstruował wielki stół z ławeczkami. Ekipa pomagierów napływała przez cały czas a wszyscy, którzy zostali już wiedzą co będzie się dziać w każdy pierwszy wtorek miesiąca. I oczywiście trzeba wspomnieć o maszynie do kamieni – no to był rumor! Jutro zasiejemy trawę i co potem? Jeszcze trzeba dokończyć dolną część startu, więc każda para rąk się przyda. Zadzwońcie do Marceli – faktycznie potrzebujemy was do pomocy. Dziękuję za pomoc :o)